piątek, 24 listopad 2006

trzy PO trzy

Mała replika, która powstała po przeczytaniu bloga publicysty Rafała Ziemkiewicza na temat katastrofy w kopalni "Halemba" w Rudzie Sląskiej.



Samą tragedią oraz szumem medialnym jaki powstał w jej wyniku zajmować się nie będę, skupię się jedynie na technicznych niedorzecznościach, jakie autor bloga snuje w kwestii wydobycia węgla kamiennego.

Nie wiem dla przykładu, skąd autor ma pewność, że 1000 metrów pod ziemią metan "być musi" a na wyższych poziomach już niekoniecznie. Metan jest gazem lżejszym od powietrza, nie dyfuzuje więc w głąb szybów górniczych, występuje zaś jako "gaz górniczy" we wszystkich pokładach węgla z nim wymieszany. Wydobycie na niższym poziomie jest niebezpieczniejsze raczej przez występowanie wyższej temperatury i groźby zalania chodników. Sam metan musi zostać odpompowany na powierzchnie, inaczej w stężeniu między 4 a 15% z powietrzem może dojść do samoczynnej eksplozji, jak to miało miejsce w "Halembie".
Bez sensu też uważam porównywanie podziemnych złóż węgla kamiennego do odkrywkowych kopalni w RPA, gdyż swiatowe złoża tego surowca występują przede wszystkim głeboko pod ziemią jak u nas w Polsce. Można oczywiście węgiel importować, z tym że wcale nie musi być lepszy i bezpieczniej wydobywany niż u nas, bo jak się zezwoli na import węgla z RPA to równie dobrze może to być węgiel z Dombasu lub Rostowa nad Donem, gdzie ludzie giną w ?szachtach? jak muchy. Przecież cena decyduje. W dodatku wzrost cen ropy i gazu w ostatnim roku spowodował, że i cena węgla wzrosła, a takie szybko rozwijające się kraje jak Chiny jeszcze podnoszą popyt na ten surowiec energetyczny dla swych hut i elektrowni. Nawet nasze, w małym stopniu zrestrukturyzowane społki węglowe osiągneły w tym roku zyski!

Byłoby naprawde ciekawe, by z powodu jednej tragedii pozbawić tysięcy ludzi w Polsce pracy, jeszcze bardziej pogrążyć Górny Sląsk w maraźmie, drastycznie zmiejszyć samowystarczalność energetyczną kraju i dodatkowo pogorszyć bilans płatniczy poprzez wymuszony zakup coraz droższego węgla na rynkach światowych. Brawo Panie Rafale! No ale czego mogłem się spodziewać po osobie, która w październikowym "Newsweeku" ( Smiech Ziemi, nr 40/2006 z 08.10.2006 ) twierdziła, że aluminium i żelaza nie należy odzyskiwać, gdyż "mamy go pod dostatkiem" w ziemi a na wysypiska śmieci można zaadoptować "puste wyrobiska po rozmaitych kopalniach" ?

Cenię pana za ostre pióro komentatora politycznego ale w sprawach gospodarczych spokojnie może pan zalożyć biało-czerwony krawat w skośne pasy i zostać ekspertem Samoobrony. Jako minister środowiska lub gospodarki zrobiłby pan furorę, nawet Andrzej Lepper pozostałby w cieniu....

Dla tych, którzy doczytali te nudy do końca mały deser: trzy zdjęcia Beskidka ( i trzy moje - sprzedaz wiązana...) by było jak w tytule.... Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ